poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Rozdział 5~ Nie wiem czy uda ci się mnie zatrzymać

           Jestem już spakowana i właśnie czekam na Ramallo, który miał zawieźć mnie na lotnisko. Żegnam się z  tatą, moją kochaną Olgunią i Federico. Będę za nimi tęsknić. Wsiadłam do samochodu i ruszyliśmy na lotnisko. Nasze auto minęło Studio, park i dworzec. Nareszcie zobaczyłam lotnisko, a tam... Leon? Co on tutaj robi? Skąd wiedział kiedy wyjeżdżam? Camila! No tak. Wysiadłam z auta, wzięłam walizki i pożegnałam się z Ramallo. Ruszyłam w stronę terminalu pewnym krokiem. Nie zwracałam uwagi na Leona, lecz on sam do mnie podbiegł.
-Hej Viola! Czekaj!-krzyknął chłopak
-Hej Leon! Co ty tu robisz?-zapytałam z ciekawości
-A jak myślisz? Przyszedłem się pożegnać. Będę tęsknić za tobą.-rzekł i uśmiechnął się do mnie.
-Też będę tęsknić. A co z Larą?-zapytałam, byłam szczęśliwa, bo ja i Leon zostaniemy przyjaciółmi.
-Nic, a co miało być? Zrozumie, że ja i ty jesteśmy tylko przyjaciółmi, nikim innym.-odrzekł.Ostatnie jego słowa trochę zabolały. Muszę w końcu zrozumieć,że on i ja razem to przeszłość.
-No pewnie. Ja już idę, bo się spóźnię.-oznajmiłam i już chciałam iść, ale..
-Dobrze. Mógłbym coś dla ciebie zrobić?-zapytał.
-Czekaj na mnie... I nie wiem czy uda ci się mnie zatrzymać.-odparłam.
-Pamiętaj, że będę czekać. Uda mi się ciebie zatrzymać.-odparł po czym dodał- Zatrzymam cię w swoim sercu-te słowa były dla mnie czymś więcej.Spojrzałam na niego ostatni raz odwróciłam się i powiedziałam-Do zobaczenia! Żegnaj!
To były moje ostatnie słowa. Poszłam na samolot. Siedziałam już zapięta w samolocie. Samolot kołował aż nagle rozpędziliśmy się i po chwili oderwaliśmy się od ziemi.Lecimy...
                                                       *********
Oto rozdział 5. A co wydarzy się później?
    Federico zaprosi Ludmiłę na kolację. Viola spotka się z Angie.
Studio przechodzi kryzys.

4 komentarze: