~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Właśnie pukam do drzwi gabinetu mojego ojca. Boję się, że będzie próbował mnie zatrzymać.
-Proszę!-usłyszałam głos taty, więc weszłam.
-Cześć tato!-zaczęłam niepewnie-Możemy chwilę porozmawiać?
-Oczywiście! O co chodzi? Federico ci dokucza? Problemy z Olgą?-zapytał.
-Nie... z Olgą i Fede wszystko gra... Tylko chciałabym cię zawiadomić, że...-nie dokończyłam
-Mów śmiało. Chcesz zamieszkać z Leonem? Oto chodzi?-przerwał mi ojciec
-Nie..-opowiedziałam mu.
-Tylko mi nie mów, że dziadkiem zostanę.-zaśmiał się tata
-Nic nie wiadomo...-zażartowałam, ale po chwili dodałam-Ale tak szczerze to chciałam ci powiedzieć, że wyjeżdżam do Angie. Prosiła mnie oto, bo ma problemy w pracy i może sobie z tym wszystkim poradzić.-skłamałam, bo wiedziałam, że jeśli powiedziałabym, że wyjeżdżam z własnej woli to nigdy mnie by nie wypuścił.
-Dobrze. Jeśli jesteś potrzebna Angie, proszę bardzo. Jedź.-odparł spokojnie tata, po czym mocno mnie przytulił.
-Jutro wyjazd.-oznajmiłam i poszłam do pokoju. Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy i położyłam się na łóżku. Nagle wszedł Federico.
-Wyjeżdżasz? Ale jak to? - zapytał mój przyjaciel.
-Tak, niestety. Wrócę za 2 miesiące.- odparłam.
-Co? Za 2 miesiące? Kto mnie wysłucha przez ten czas? Kto mi pomoże z Ludmiłą?-powiedział, w jego głosie usłyszałam smutek.
-Spokojnie... Będzie dobrze. Zaproś Ludmi na randkę, tak po prostu. Zaufaj mi. Ona też jest w tobie zabujana do szaleństwa- wspierałam go.
-Mówisz?-zapytał.
-Ja nie mówię. Ja to wiem! Leć! Zdobądź ją Romeo.-krzyknęłam ale on już był za dworze.
Ciężko jest mi zostawić to wszystko. Tak po prostu wyjechać.
*********
Już jutro kolejny rozdział! Jak myślicie, czy Violetta zrobi wszystko aby uratować tą miłość? Czy Fede odważy się zaprosić Supernovę?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz