~~~~
Weszłam na górę już chciałam chwycić klamkę, lecz jak to żebym nie przywitała się z moją Olgunią. Zostawiłam walizkę i zeszłam na dół do kuchni.Nie obyło się bez uścisków. Wróciłam na górę i chwyciłam za walizkę. Otworzyłam drzwi, wstawiłam walizkę w kąt i od razu położyłam się na łóżku. Nagle usłyszałam cichy śpiew. Hay mil suenos de colores... Przesłyszało mi się pewnie. Ya no hay razas, ni razones... Słyszałam kolejny wers piosenki. Wstałam z łóżka i rozejrzałam się. I znowu. De ser mejor... Nagle z szafy wyszedł Leon wraz z Fede. Potem z mojej prywatnej łazienki wyszła Lu, Fran i Cami. Cała piątka zaczęła śpiewać Ser Mejor. Mało bym się nie popłakała ze wzruszenia. Przy refrenie zaczęłam śpiewać z nimi. To było wspaniałe uczucie spotkać się z nimi. I to w dodatku teraz po moim wypadku. W końcu piosenka urwała się mocnym przytuleniem.
-Witaj kochana! Tęskniliśmy.-powiedzieli chłopcy.
-Cześć, dziękuję wam za wszystko.-podziękowałam.
-Witaj Violu.-przywitały się moje przyjaciółki.
-Chodźmy do Studio. Czekają tam na ciebie.-oznajmił Leon.
-Dobrze.
~~~~~
Jak dawno nie widziałam Studio i tych znajomych twarzy. Trafiliśmy akurat na ogłoszenie od Antonio. Pablo przerwał swoją przemowę i wtedy wszystkie oczy skierowały się na mnie. Przywitałam się ze wszystkimi co do jednego. Poznałam plan przedstawienia o którym mówiła mi Fran. Po rozmowie z nauczycielami Leon chwycił mnie za rękę i pobiegliśmy do naszego ulubionego miejsca. Była to ławka pod wiśniowym drzewem.
Usiedliśmy razem na niej a Leon wyciągnął z pod ławki coś w postaci kosza na piknik. Rozłożyliśmy koc i zaczęliśmy piknik. Leon włożył rękę do kieszeni i wyciągnął małe pudełeczko.
-Violetto...-zaczął spokojnie-Czy zostaniesz moją wybranką?
-Tak, tak, tak...-powiedziałam i rzuciłam mu się na szyję.-Kocham cię. Choć nie wiem co się stanie chcę żebyś to wiedział.
*****
Leonetta rozpoczęła swój związek. Ale czy na długo będzie szczęśliwa?
Zapowiedź: Prawda wychodzi na jaw. Lara- była Leona- będzie planować zemstę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz